Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

ZIN O RPG MAKERZE

Recenzja gry Pokemon Elements
autor: Shadower2

(Noruj)

data wydania: 2010
maker: XP
gatunek: RPG

DOWNLOAD


1 - Beznadziejna
2 - Marna
3 - Średnia
4 - Dobra
5 - Świetna
6 - Genialna


To już trzecia pełna gra w tym roku, a mamy dopiero kwiecień. Tym razem dostałem do zrecenzowania dosyć nietypową pozycję. Gra mówi o przygodach młodego trenera Pokemonów. Chyba każdy otarł się o ten tytuł. Jednak „poki” niosą za sobą pewien kanon, który wyznaczyły gry z tej serii. Co prawda pozycja trzyma klimat, ale ma wiele wad, które skutecznie go niwelują.

Fabuła:

To niestety mierny aspekt gry. Fabuła jest znikoma. Jesteśmy młodym trenerem pokemonów, który wyrusza w podróż życia, ale na skutek pewnych wydarzeń cele jego wyprawy zmieniają się diametralnie. Mamy tu klasyczną walkę dobra ze złem. Walczymy z grupami przestępczymi, które chcą wykorzystać słodkie pokemony do swoich niecnych celów. Niestety, fabuła jest tak dziwnie poprowadzona, że nie wiemy, po co wplątaliśmy się w ratowanie świata, czy w ogóle tego chcemy i kim są przedstawione postacie. Wartym przytoczenia jest pierwszy ważniejszy wątek fabularny w grze. Wędrując najzwyklejszą ścieżką napotykamy tajemniczego mężczyznę, który na nasz widok stwierdza: „ Och nie! To jakiś dzieciak! Muszę go zabić! ” Większość dialogów wygląda tak samo. Mamy tutaj wiele postaci, ale nie wiemy o nich praktycznie nic. Autor raczej celuje do grupy „pokeznawców”, bo większość dziwnych zjawisk w grze nie jest w ogóle wytłumaczonych i osoba niezorientowana będzie w … ciężkiej sytuacji.

Grafika:

Grafika prezentuje się przyzwoicie, lokacje są wykonane ładnie, trzymają klimat pokemonów. Jedynymi istotnymi błędami są źle zblokowane elementy tilesetu. Miejscami możemy wchodzić w ściany, albo inne przedmioty. Często można tak ułatwić sobie przejście gry, omijając jakiś przeciwników. Postacie w grze wyglądają ładnie, tak jak pokemony - te w walce, jak i te podczas podróżowania. Gra prezentuje odpowiednie zróżnicowanie, czasem wędrujemy po słonecznych polanach, a czasem po mrocznych lasach, jaskiniach, górach czy pustyniach. To plus.

Mechanika:

Niestety błędów mechanicznych jest sporo. Mamy tu całkiem dużo różnych systemów i dodatków, ale prawie żaden z nich nie działa w pełni poprawnie. Możemy mieć przy sobie cztery pokemony, chociaż teoretycznie w Pokecenter (szpital dla naszych pupili) można „składować” pozostałe. Niestety, ten system działa TYLKO w jednym mieście. W grze widać też system zmęczenia, ale nie dowiadujemy się o nim do momentu, aż nasz bohater z wycieńczenia „teleportuje” się do swojego domku w pierwszym mieście. Przez przypadek można dowiedzieć się o opcjach doładowywania energii.
Kwestia łapania pokemonów została całkiem nieźle dopracowana. Podczas walki, jeśli dostatecznie osłabimy wroga i mamy w plecaku pokeballa, możemy złapać dzikiego pokemona. Wtedy nasz nowy zwierzak będzie za nami wiernie podążał i walczył z napotkanymi przeciwnikami. Pokemony kryją się w krzakach, w piaskach pustyni, czy jaskiniach, ale miejscami częstotliwość walk jest tak wielka, że może się nam przytrafić ponad pięć walk pod rząd. Krok po kroku. W grze jest sporo błędów, które wymagają zamknięcia gry, co nieco irytuje, zwłaszcza gdy długo nie zapisywaliśmy. Doświadczymy też zagadek, ale w większości nielogicznych i bardzo trudnych do rozwikłania. Całkiem dobrym aspektem gry jest jej długość. Pokemon Elements może nam zająć nawet do dziesięciu godzin.

Walka:

Niestety, ale walka także nie jest przemyślana. Jedynie oprawa graficzna może zadowalać. Nasze pokemony mają różne umiejętności, ale ¾ tych zdolności jest gorszych od zwykłego uderzenia. Wrogie pokemony przez sporą część gry w ogóle ich nie używało, zadając nam po 70 pkt obrażeń, kiedy nasze stwory miały około 2000 pkt maksymalnie. Właściwie, jedynie ostatnia walka może być trudna, a resztę gry da się przejść na kilku eliksirach.

Muzyka:

W grze doświadczymy całkiem przyjemnych utworów, nie zawsze są one wspasowane w sytuacje, ale w większości przypadków oddają one swojski klimat pokemonów. Wszystko to midiki, ale trzeba przyznać, że na tym polu autor nie dał plamy. Niektóre motywy zapadają nawet w pamięć.

Zakończenie:

To mocno średnia gra, trzyma klimat pokemonów, ale jest wielce niedopracowana i niedojrzała. Pokefani powinni być zadowoleni, ale trzeba czegoś więcej niż całkiem ładnych map i zbierania pokemonów. Gra jest długa, ale grając w nią czujemy się coraz bardziej poirytowani. Miejmy nadzieję, że następne gry Shadowera2 będą lepsze. No i w końcu wyszła poke-gra. To się chwali.

PLUSY:
- klimat
- ładne lokacje
- dobrze dobrana muzyka

MINUSY:
- źle poprowadzona fabuła
- błędy w mechanice działania
- błędy w blokowaniu
- nieprzemyślana walka

GRAFIKA: 4/6
KLIMAT: 3/6
MUZYKA: 4/6
MECHANIKA: 2/6

ŁĄCZNA OCENA: 3